18 stycznia 2014

pięćdziesiąt dziewięć

Nie potrafię normalnie żyć. Wszystkich ranię. Nie potrafię znaleźć sobie miejsca na tym kawałku świata. Znowu coś tam w środku po kawałku zaczęło mi obumierać, ogarnęła mnie psychiczna martwica objawiająca się falą narastającej obojętności. Nie mam pojęcia co mam ze sobą zrobić. Nie mam żadnych zainteresować, ani żadnych przyjaciół. Nie mam ochoty nigdzie wychodzić, ale też nie chcę siedzieć sama w domu. Nie potrafię znaleźć sobie nikogo kto by mnie pokochał. Może mnie nie da się pokocha? Jestem jakaś dziwna. Imprez też nie lubię. Pomocy!



8 komentarzy:

  1. Anonimowy19.1.14

    Mam identyczny problem co ty, staram się an spojrzeć optymistycznie, ale chyba się nie da.
    /marii

    OdpowiedzUsuń
  2. Póki nie kochasz, jesteś bezpieczna;

    OdpowiedzUsuń
  3. Jesteś dziwna<3 a ja lubie dziwnych ludzi dlatego obserwuje :)
    ZAPRASZAM DO MNIE

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam taki sam problem jak Ty, nie wiem jak ci pomóc, bo sama sobie nie potrafię...
    Dla mnie jedyną ucieczką od tego całego pierdolonego cyrku jest muzyka.

    OdpowiedzUsuń
  5. Anonimowy29.1.14

    Polecam fajne ksiazki , kino ,

    OdpowiedzUsuń
  6. Anonimowy29.1.14

    Polecam czytanie fajnych ksiazek , kino .

    OdpowiedzUsuń
  7. Anonimowy29.1.14

    Moze psychologiczne ksiazki.

    OdpowiedzUsuń

Komentarz za komentarz. Jeśli podoba ci się blog to go zaobserwuj.
Dziękuję ♥